umiejętność kochania
I że umiejętność kochania rodzi się przede wszystkim z praktykowanej modlitwy, a nie z wewnętrznej wolności.
Tak jest i z in¬strumentem muzycznym, jeśli nie nauczono cię grać na nim, i z poezją, jeśli nie znasz żadnego języka. Drudzy natomiast mylą się także, ponieważ wierzą w siłę murów, a nie w człowieka. Jakby wierzyli w świątynię, zamiast wierzyć w modlitwę. Albowiem w murach świątyni jedno jest tylko ważne: cisza, która w nich panuje.
I cisza w ludzkich duszach. I ludzkie dusze ciszę w sobie kryjące. Oto świątynia, przed którą pochylam czoło. Są jednak tacy, co z kamienia czynią sobie bożka i chylą czoło przed kamieniem jako kamieniem… Tak też jest z królestwem. Dlatego nie zrobiłem z niego bóstwa, które by poddało ludzi pod swoją władzę.
Nie chcę wcale poświęcać ludzi dla królestwa. Natomiast buduję królestwo po to, aby napełnić nim człowieka i ożywić go, i człowiek liczy się dla mnie więcej niż królestwo. Poddałem ludzi królestwu po to, aby ich zbudować; a nie po to, by zbudować królestwo. Dajmy jednak pokój słowom, które nie prowadzą do niczego, a rozróżniają przyczynę od skutku i pana od niewolnika.